3 września Francja rozpoczęła własne testy systemu Tesla Full Self-Driving. To jedna z najważniejszych wiadomości dotyczących FSD w Europie od czasu kwietniowej decyzji holenderskiego regulatora RDW.
Francuskie władze otrzymały od Tesli dwa samochody wyposażone w FSD i rozpoczęły testy w realnych warunkach drogowych. Celem jest niezależne sprawdzenie technologii przed potencjalną szerszą decyzją europejską.
Dlaczego stanowisko Francji jest tak ważne?
Jeszcze w lipcu francuski minister transportu Philippe Tabarot krytycznie oceniał aktualną wersję FSD.
Francja wskazywała m.in. na zastrzeżenia dotyczące ograniczeń prędkości oraz systemów monitorowania uwagi kierowcy.
Teraz nastąpiła zmiana.Po rozmowach z Teslą i pracach nad dostosowaniem technologii Francuzi zdecydowali się przejść do testów drogowych.
Nie oznacza to jeszcze poparcia dla wdrożenia. Oznacza jednak, że francuski regulator chce wydać ocenę na podstawie własnych testów, a nie wyłącznie danych dostarczonych przez Teslę i Holandię.
Dwa samochody Tesli wyjechały na francuskie drogi
Francuski resort transportu otrzymał dwa pojazdy wyposażone w FSD.
Według Reutersa testy mają zweryfikować dane z wcześniejszych prób oraz sprawdzić zachowanie technologii w rzeczywistych francuskich warunkach.
Wyniki mają być dostępne mniej więcej w połowie lub drugiej połowie września.
To oznacza, że najbliższe tygodnie mogą mieć duże znaczenie dla europejskiej przyszłości FSD.
Holandia była pierwsza
Holenderski RDW w kwietniu 2026 roku warunkowo dopuścił system Tesla FSD Supervised do użytkowania na drogach. Była to pierwsza tego typu decyzja w Europie.
Następnie podobne stanowiska przed potencjalnym głosowaniem na poziomie europejskim przyjęły Belgia, Dania, Estonia i Litwa.
Francja pozostawała jednym z ważniejszych sceptyków. Dlatego jej ostateczna ocena może mieć większe znaczenie niż zgoda kolejnego niewielkiego rynku.
Czy to oznacza, że FSD zaraz pojawi się w Polsce?
Nie. I to bardzo ważne. Francuskie testy zwiększają prawdopodobieństwo dalszego procesu regulacyjnego w Europie, ale nie są decyzją uruchamiającą FSD w całej Unii.
Nie ma również oficjalnej daty aktywacji pełnego zakresu FSD Supervised dla polskich klientów.
Dlatego osoby kupujące dziś Teslę nie powinny podejmować decyzji wyłącznie na podstawie założenia, że "za kilka tygodni FSD będzie działało w Polsce".
FSD nadal nie oznacza samochodu autonomicznego
Nazwa Full Self-Driving może być myląca. W wersji Supervised kierowca nadal pozostaje odpowiedzialny za samochód. System może przyspieszać, hamować i skręcać, ale człowiek musi być gotowy do interwencji. Reuters zwraca na to uwagę wprost przy opisie francuskich testów.
To zasadnicza różnica w stosunku do Cybercaba, który został zaprojektowany bez kierownicy i pedałów. FSD Supervised jest zaawansowanym systemem wspomagania jazdy. Cybercab ma być pojazdem, w którym pasażer nie pełni funkcji kierowcy.
Dlaczego FSD może być ważne również dla rynku używanych Tesli?
Jeżeli FSD zostanie szerzej dopuszczone w Europie, znaczenie może mieć nie tylko cena samego oprogramowania. Istotne będzie również wyposażenie konkretnego samochodu.
Kupujący używaną Teslę będzie chciał wiedzieć:
- jaki komputer autonomicznej jazdy posiada auto,
- czy samochód jest zgodny z najnowszą wersją systemu,
- jakie kamery zastosowano,
- czy FSD jest przypisane do pojazdu lub dostępne w subskrypcji,
- czy starszy samochód otrzyma wszystkie nowe funkcje.
W praktyce FSD może więc stać się kolejnym elementem wpływającym na różnice cenowe między pozornie podobnymi używanymi Modelami 3 i Modelami Y.
Co stanie się teraz?
Najważniejsze będą wyniki francuskich testów. Jeżeli Francja uzna poprawki Tesli za wystarczające, droga do szerszego europejskiego wdrożenia może stać się znacznie prostsza. Jeśli francuscy regulatorzy nadal będą mieli zastrzeżenia dotyczące bezpieczeństwa, Tesla może zostać zmuszona do kolejnych zmian.
Dlatego wrzesień 2026 może być jednym z najważniejszych miesięcy w historii FSD w Europie.
Nie dlatego, że system już został zatwierdzony w całej UE. Właśnie dlatego, że jeden z najważniejszych sceptycznych rynków zaczął go wreszcie testować.