Stało się - Tesla oficjalnie zamyka produkcję swoich dwóch najważniejszych modeli: luksusowego sedana Model S oraz potężnego SUV-a Model X. Elon Musk potwierdził, że ich czas dobiegnie końca w drugim kwartale 2026 roku. Dlaczego tak się dzieje? Powód jest prosty: firma potrzebuje miejsca w fabryce, aby zacząć masowo produkować roboty humanoidalne Optimus. Tesla uznała, że czas przestać być „tylko” producentem aut, a zostać liderem technologii AI.
Tesla wycofuje modele S i X z oferty - co warto wiedzieć?
- Ostatnia szansa na zakup: Konfiguratory na stronie Tesli już nie przyjmują nowych zamówień „pod wymiar”. Można kupić jedynie gotowe auta, które czekają na placach u dealera.
- Priorytety firmy: Choć Modele S i X to świetne maszyny, sprzedawały się znacznie słabiej niż tańsze Modele 3 i Y. W 2025 roku flagowce stanowiły zaledwie niewielki ułamek sprzedaży, więc Tesla woli skupić się na tym, co przynosi większy zysk.
- Robot Optimus przejmuje stery: Fabryka we Fremont ma teraz produkować nawet milion robotów rocznie. To one mają być nową „twarzą” marki.
Tesla wycofuje flagowe modele S i X z oferty na rzecz Optimusa
Decyzja ta wiąże się bezpośrednio z przekształceniem fabryki we Fremont w centrum masowej produkcji humanoidalnych robotów Optimus, co ma pozwolić Tesli na ostateczną transformację z producenta aut w giganta AI i robotyki. Choć ostatnie modernizacje wyśrubowały osiągi tych modeli do rekordowych poziomów, ich drastycznie malejący udział w sprzedaży sprawił, że konfiguratory są właśnie wygaszane, a klienci mają ostatnią szansę na zakup egzemplarzy dostępnych od ręki.
Strategiczny zwrot Tesli - od luksusowych aut do armii robotów
Głównym powodem wycofania flagowców nie jest brak ich zaawansowania, lecz konieczność zwolnienia mocy przerobowych. Tesla planuje docelowo produkować w Fremont nawet milion robotów Optimus rocznie. Musk jasno wskazał, że firma wchodzi w erę autonomii, a utrzymywanie skomplikowanych i niszowych linii produkcyjnych dla Modelu S i X blokuje rozwój technologii, które mają przynieść marce największe zyski w przyszłości.
Liczby, które przesądziły o losie legend
Mimo ogromnego sentymentu, twarde dane sprzedażowe za 2025 rok były dla „dużych Tesli” bezlitosne:
- Model 3 i Y: Ponad 1,6 mln sprzedanych egzemplarzy.
- Model S, X i Cybertruck: Łącznie zaledwie ok. 50 tys. sztuk.
Przy tak ogromnej dysproporcji, kontynuowanie produkcji modeli, które stanowią zaledwie 3% wolumenu sprzedaży, stało się dla Tesli nieopłacalne. Firma woli skupić się na masowych produktach oraz rozwoju oprogramowania FSD (Full Self-Driving).
Jakie były ostatnie wersje S i X?
Tuż przed końcem produkcji, modele te dostały jeszcze ostatnie poprawki. Stały się wyjątkowo ciche dzięki lepszemu wyciszeniu wnętrza i zyskały jeszcze nowocześniejsze zawieszenie. Modele w wersji Plaid to nadal rakiety na kołach, przyspieszające do setki w nieco ponad 2 sekundy. Jeśli ktoś zdecyduje się na ostatnie sztuki z placu, dostanie w pakiecie darmowe ładowanie na Superchargerach na zawsze.
Skupiono się w niej na maksymalnym komforcie:
- Wyciszenie: Zastosowano nowe materiały izolacyjne i system aktywnej redukcji hałasu.
- Osiągi: Wersje Plaid pozostały bezkonkurencyjne, oferując sprint do setki w okolicach 2,1 - 2,6 sekundy.
- Zasięg: Model S wciąż oferuje imponujące 744 km (WLTP), co czyni go jednym z najlepszych długodystansowców na rynku.
Co to oznacza dla kupujących w Polsce?
Obecnie na polskiej stronie Tesli konfigurator przestał być aktywny dla nowych zamówień produkcyjnych. Zainteresowani muszą szukać aut w zakładce "dostępne od ręki". Ceny zaczynają się od około 490 tys. zł za Model S i 525 tys. zł za Model X. Jako bonus na pożegnanie, Tesla oferuje dla tych egzemplarzy dożywotnie, darmowe ładowanie na stacjach Supercharger oraz pełną łączność Premium.
Od redakcji Motoelectro - portal samochodów elektrycznych
Tesla od zawsze była pionierem i jako pierwsza odważnie weszła w świat samochodów elektrycznych, kiedy inni producenci dopiero o tym nieśmiało myśleli. Projektując Modele S i X, postawiła na innowacyjność, której konkurencja zwyczajnie się obawiała, nie oferując wówczas niczego zbliżonego.
Tesla łamała wszelkie schematy, wprowadzając luksusowe elektryki z unikalnymi rozwiązaniami - jak choćby niesamowite drzwi w kształcie skrzydeł w Modelu X. Wielka szkoda, że firma wycofuje się z tego, co przez lata stanowiło o prawdziwej wielkości i unikalności tej marki.
Tesla wycofuje flagowe modele S i X z oferty na rzecz Optimusa
Tesla decyduje się na odważny krok - porzuca swoje motoryzacyjne fundamenty, by w pełni oddać się rewolucji sztucznej inteligencji. Modele S i X odchodzą w chwale jako samochody, które nie tylko rzuciły wyzwanie gigantom branży, ale też wygrały tę walkę, otwierając drzwi dla sukcesu tańszych braci - Modelu 3 i Y. Teraz pałeczkę przejmuje robot Optimus, który w wizji Muska ma przestać być tylko ciekawostką, a stać się milowym krokiem w rozwoju naszej cywilizacji.