Volkswagen zaprezentował wnętrze ID.Polo, który swoją premierę będzie miał w 2026, tym samym pokazuje kierunek w jakim idzie marka. Przez ostatnie lata Volkswagen eksperymentował z minimalistycznymi, w pełni dotykowymi kokpitami. Choć wyglądało to nowocześnie, w codziennym użytkowaniu - zwłaszcza podczas jazdy - okazywało się uciążliwe i mało bezpieczne. Model ID.Polo (oparty na koncepcie ID.2all) to oficjalny dowód na to, że niemiecki gigant wyciągnął wnioski z krytyki.
Nowe wnętrze ID.Polo to koniec ery dotyku? Volkswagen przywraca przyciski fizyczne
Volkswagen ID.Polo to jeden z najbardziej wyczekiwanych modeli 2026 roku, ale to nie jego napęd budzi największe emocje. Niemiecki producent właśnie pokazał światu, że prawdziwa rewolucja zachodzi tam, gdzie kierowca spędza najwięcej czasu. Nowe wnętrze ID.Polo to oficjalne pożegnanie z kontrowersyjną, w pełni dotykową obsługą, która irytowała użytkowników poprzednich modeli elektrycznych.
Zamiast skomplikowanych menu, marka stawia na intuicyjność i bezpieczeństwo. Sprawdzamy, dlaczego powrót do tradycji (czyli Volkswagen ID.Polo i przyciski fizyczne), to zmiana, na którą czekali kierowcy od Berlina po Warszawę.

Pożegnanie z suwakami - dlaczego Volkswagen zmienia strategię?
Decyzja o rezygnacji z dominacji paneli dotykowych nie zapadła w próżni. To bezpośrednia odpowiedź na falę krytyki, która spłynęła na markę po premierze pierwszych modeli z rodziny ID. Użytkownicy skarżyli się na nieintuicyjną obsługę i brak podświetlenia kluczowych suwaków pod ekranem centralnym.
Thomas Schäfer, szef marki Volkswagen, publicznie przyznał, że dotykowa rewolucja „wyrządziła wiele szkód” w relacjach z klientami.
Strategia ID.Polo to symboliczna „naprawa błędów” i powrót do tego, z czego VW słynął przez dekady - wzorcowej, wręcz podręcznikowej ergonomii, która nie wymaga od kierowcy wertowania instrukcji obsługi przed pierwszą jazdą.
VW ID.Polo - Fizyczne przyciski na kierownicy
Tak, Volkswagen - wraca do bezpiecznych rozwiązań. Jednym z najbardziej irytujących elementów w poprzednich elektrykach VW były
haptyczne panele na kierownicy. Często reagowały one na przypadkowe dotknięcie dłonią podczas manewrowania na parkingu, zmieniając stację radiową lub ustawienia tempomatu.

W ID.Polo Volkswagen wraca do klasyki: na ramionach kierownicy znajdziemy sprawdzone, fizyczne przyciski oraz solidne rolki przewijania. Takie rozwiązanie drastycznie podnosi bezpieczeństwo - kierowca czuje pod palcem fizyczny klik, co pozwala na obsługę funkcji bez odrywania wzroku od drogi. To prosty, ale kluczowy dowód na to, że technologia powinna służyć człowiekowi, a nie na odwrót.
VW ID.Polo - osobny panel klimatyzacji
To koniec z szukaniem temperatury na ekranie.
Przeniesienie sterowania nawiewami do głębokiego menu tabletu było jednym z najczęściej wytykanych błędów w nowoczesnych autach. W ID.Polo - Volkswagen wprowadza dedykowany,
wydzielony rząd przycisków umieszczony bezpośrednio pod ekranem głównym. Są one na stałe przypisane do regulacji temperatury, siły nawiewu oraz podgrzewania foteli.

Co więcej, cały panel jest w końcu podświetlany, co eliminuje problem „szukania po omacku” podczas nocnych podróży. To powrót do logiki, w której najważniejsze funkcje życiowe samochodu mają swoje stałe, fizyczne miejsce na desce rozdzielczej.
VW ID.Polo - nowe pokrętło na tunelu środkowym
Pomiędzy przednimi fotelami ID.Polo pojawił się element, którego nikt nie spodziewał się w aucie segmentu B - eleganckie, aluminiowe pokrętło sterujące. Pozwala ono na intuicyjne poruszanie się po systemie multimedialnym oraz zmianę trybów jazdy (Experience Control).
To rozwiązanie inspirowane markami luksusowymi, które rozwiązuje problem „celowania” palcem w ekran dotykowy na nierównej drodze. Pokrętło posiada zintegrowany mały wyświetlacz, co nie tylko świetnie wygląda, ale też ułatwia szybkie sprawdzenie wybranego profilu jazdy.

VW ID.Polo - materiały i design - czy klasyczne linie mogą być nowoczesne?
Wnętrze ID.Polo udowadnia, że nowoczesność nie musi oznaczać surowości i twardego plastiku. Design kokpitu jest minimalistyczny, ale ciepły. Zastosowano tu materiały pochodzące z recyklingu, które są miękkie w dotyku i dobrze spasowane.
Zamiast krzykliwych kształtów, postawiono na horyzontalne linie, które optycznie poszerzają kabinę. Volkswagen zrezygnował z nadmiaru lakieru „piano black”, który szybko się rysuje i brudzi, na rzecz matowych wykończeń i tekstur, które budują poczucie obcowania z produktem wysokiej jakości, a nie tanią zabawką elektroniczną.
Retro-zegary - jak cyfrowe ekrany udają kultowe liczniki Garbusa w VW ID.Polo
Volkswagen potrafi grać na emocjach, co udowadnia system personalizacji cyfrowych wskaźników. Kierowca ID.Polo może jednym kliknięciem zmienić wygląd ekranu przed oczami na tryb „Vintage”. Do wyboru jest m.in. grafika imitująca klasyczny prędkościomierz z Garbusa z lat 50. lub kultowy, zielony wyświetlacz z Golfa pierwszej generacji.
To genialne połączenie cyfrowej elastyczności z nostalgicznym dziedzictwem marki. Sprawia to, że ID.Polo, mimo bycia nowoczesnym elektrykiem, ma duszę i charakter swoich legendarnych poprzedników.
Wnętrze ID.Polo - powrót do ergonomii, którą znamy i lubimy
Wchodząc do środka ID.Polo, od razu zauważymy zmianę filozofii. Zamiast zmuszać kierowcę do odrywania wzroku od jezdni w celu zmiany temperatury czy głośności radia, Volkswagen postawił na przejrzystość. Centralnym punktem jest duży ekran dotykowy, ale to, co dzieje się pod nim i wokół niego, stanowi o sile tego wnętrza.
Projektanci skupili się na tym, aby najważniejsze funkcje były dostępne "pod ręką". Materiały wykończeniowe są miękkie i przyjemne w dotyku, a sama przestrzeń wydaje się znacznie większa, niż sugerowałyby to wymiary zewnętrzne auta. Dzięki nowej platformie MEB Entry, ID.Polo wnętrze oferuje przestronność znaną dotychczas z segmentu kompaktów (Golf), mimo że auto gabarytami przypomina klasyczne Polo.
Dlaczego Volkswagen ID.Polo przyciski fizyczne stawia ponad ekrany dotykowe?
To najważniejsza zmiana w nowej generacji elektryków. Volkswagen oficjalnie zapowiedział, że Volkswagen ID.Polo przyciski fizyczne otrzyma na kierownicy oraz w formie dedykowanego panelu sterowania.
- Kierownica: Koniec z panelami haptycznymi, które reagowały na przypadkowe dotknięcie dłonią podczas manewrowania. Teraz na ramionach kierownicy znajdziemy klasyczne, fizyczne przyciski i rolki do sterowania głośnością oraz tempomatem.
- Panel klimatyzacji: Pod głównym ekranem umieszczono osobny, podświetlany rząd przycisków fizycznych. Pozwalają one na błyskawiczną regulację temperatury oraz włączenie podgrzewania foteli bez konieczności przeklikiwania się przez menu tabletu.
Nowy kokpit ID.Polo - podświetlane suwaki i klasyczne rolki na kierownicy
Jednym z najbardziej innowacyjnych elementów jest nowe pokrętło na tunelu środkowym. Służy ono do wyboru trybów jazdy oraz sterowania multimediami. To rozwiązanie znane z aut klasy premium, które pozwala na intuicyjną obsługę systemu bez pochylania się do ekranu centralnego.
Co ważne, Volkswagen w końcu rozwiązał problem braku podświetlenia suwaków pod ekranem (głośność i temperatura), który był zmorą pierwszych wersji modeli ID.3 i ID.4. W ID.Polo wszystko jest widoczne również w nocy, co znacząco podnosi komfort i bezpieczeństwo podróży.
Wnętrze ID.Polo - czy to koniec ery dotyku?
Wnętrze ID.Polo to sygnał, że Volkswagen znów chce być marką "dla ludzi". Rezygnacja z przesadnego dotyku na rzecz sprawdzonych przycisków fizycznych i fizycznych pokręteł to zmiana, na którą rynek czekał od dawna.
Nowy kierunek obrany przez inżynierów z Wolfsburga udowadnia, że nowoczesność nie musi oznaczać rezygnacji z wygody. Projektując wnętrze ID.Polo, Volkswagen udowodnił, że słucha głosu swoich klientów, przywracając sprawdzone rozwiązania tam, gdzie dotyk okazywał się zawodny.
Dzięki powrotowi do przycisków fizycznych w ID.Polo, obsługa klimatyzacji czy multimediów znów staje się naturalnym odruchem, a nie wyzwaniem odciągającym wzrok od jezdni. Wnętrze nowego ID.Polo pokazuje, że można słuchać głosu klientów i zrobić elektryka, który jest przede wszystkim przyjazny dla człowieka.