Jak sprawdzić stan baterii (SOH) w używanym aucie elektrycznym?

Kupując używany samochód elektryczny, nie pytasz o przebieg czy wycieki oleju, ale o SoH (State of Health). To najważniejszy parametr określający, ile pierwotnej pojemności zostało w akumulatorze. Oto jak sprawdzić kondycję baterii elektryka, by uniknąć kosztownej pomyłki.

Jak sprawdzić SoH baterii? Kluczowe informacje

Stan baterii (SoH) najlepiej sprawdzić za pomocą interfejsu OBD2 i dedykowanej aplikacji (np. LeafSpy, CarScanner), które odczytują dane bezpośrednio z komputera auta (BMS). Alternatywą jest profesjonalny test certyfikowany (np. Aviloo) lub analiza zasięgu przy 100% naładowania i porównanie go z danymi fabrycznymi. SoH na poziomie 90% oznacza, że bateria zachowała 90% swojej fabrycznej pojemności.

Spis treści - co musisz wiedzieć? 
  • Czym jest SoH i dlaczego przebieg kłamie?
  • Metoda 1: Samodzielny odczyt przez OBD2 (najszybsza).
  • Metoda 2: Certyfikowane testy zewnętrzne (najpewniejsza).
  • Metoda 3: Szacowanie „na zasięg".
  • Czerwone flagi: Co powinno Cię zaniepokoić?

1. SoH kontra przebieg - co jest ważniejsze?

W aucie spalinowym 200 tys. km budzi niepokój. W elektryku przebieg jest drugorzędny. Kluczowa jest liczba cykli ładowania i to, jak auto było traktowane. Bateria niszczeje szybciej, gdy auto stale stało rozładowane do 0% lub było ładowane wyłącznie na szybkich ładowarkach (DC) do 100%. Wskaźnik SoH powie Ci prawdę o chemicznym zużyciu ogniw, której nie zobaczysz na liczniku kilometrów.

2. Metoda OBD2: Zostań własnym diagnostą

To najpopularniejszy sposób na szybki podgląd parametrów podczas oględzin auta.
  • Czego potrzebujesz: Bezprzewodowy czytnik OBD2 (koszt ok. 50-150 zł) i smartfon.
  • Aplikacje: Dla każdego modelu istnieją dedykowane narzędzia, np. LeafSpy (Nissan Leaf), OBD Ampera (Opel/Chevrolet), czy uniwersalny CarScanner.
  • Co zobaczysz: Aplikacja pokaże nie tylko procentowe SoH, ale też różnice w napięciu między ogniwami. Jeśli jedno ogniwo ma znacznie niższe napięcie niż reszta, cała bateria może wkrótce wymagać naprawy, nawet jeśli ogólny SoH wydaje się wysoki.

3. Profesjonalny test (np. Aviloo)

Jeśli kupujesz drogie, kilkuletnie auto, warto zainwestować w niezależny certyfikat. Firmy takie jak Aviloo oferują urządzenie, które wpinasz do auta na czas rozładowania baterii (np. podczas jazdy od 100% do 10%).
  • Zaleta: Wynik jest obiektywny i honorowany przez ubezpieczycieli oraz serwisy.
  • Wniosek: Dostajesz precyzyjny raport o realnej pojemności netto, co jest najlepszym argumentem przy negocjowaniu ceny.

4. Metoda "na zasięg" - szybka weryfikacja

Jeśli nie masz narzędzi, wykonaj prosty test:
  1. Naładuj auto do 100%.
  2. Sprawdź prognozowany zasięg (tzw. Guess-o-meter).
  3. Porównaj go z zasięgiem nowego egzemplarza w podobnych warunkach pogodowych.
Uwaga: Ta metoda jest obarczona błędem - komputer pokładowy wylicza zasięg na podstawie ostatniego stylu jazdy. Jeśli właściciel jeździł dynamicznie, zasięg będzie zaniżony, mimo zdrowej baterii.

5. Na co uważać?

  • Szybki spadek procentów: Jeśli podczas jazdy testowej poziom naładowania (SoC) spada skokowo (np. z 40% na 32% w minutę), oznacza to uszkodzone ogniwo.
  • Przegrzewanie się przy ładowaniu: Jeśli bateria drastycznie zwalnia tempo ładowania już przy 50%, może to świadczyć o problemach z chłodzeniem lub wysokiej oporności wewnętrznej ogniw.
  • Brak historii serwisowej: Sprawdź, czy auto miało aktualizowane oprogramowanie BMS (Battery Management System) - producenci często poprawiają algorytmy dbające o żywotność baterii.

Jak sprawdzić baterię używanego elektryka przed zakupem?

  • SoH to klucz: Procentowy wskaźnik State of Health jest ważniejszy niż przebieg. Kupuj auto z SoH powyżej 85-90%, aby cieszyć się pełną użytecznością przez lata.
  • Zaufaj technologii: Najszybszą i najtańszą metodą weryfikacji jest użycie interfejsu OBD2 i aplikacji (np. Car Scanner), które wyciągną ukryte dane z komputera pokładowego.
  • Szukaj równowagi: Dobra bateria to taka, w której wszystkie ogniwa mają zbliżone napięcie. Duże rozbieżności to sygnał ostrzegawczy przed awarią.
  • Certyfikat daje spokój: Przy droższych zakupach warto zainwestować w niezależny test (np. Aviloo), który daje 100% pewności co do realnej pojemności akumulatora.
  • Styl życia auta ma znaczenie: Unikaj egzemplarzy, które były stale ładowane do pełna na szybkich ładowarkach DC – to one najszybciej degradują chemię ogniw.




Powiązane artykuły: