Mercedes-AMG GT 4-Door Coupé przechodzi na prąd. Trzy silniki, 1169 KM i ładowanie 10-80% w 11 minut

Mercedes-AMG pokazał nowego, w pełni elektrycznego GT 4-Door Coupé, który może stać się jednym z najmocniejszych seryjnych elektryków na rynku. Auto ma trzy silniki elektryczne, nawet 1169 KM mocy, przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 2,1 sekundy i od 0 do 200 km/h w 6,4 sekundy. Do tego dochodzi ładowanie z mocą do 600 kW, dzięki któremu uzupełnienie energii od 10 do 80% ma trwać zaledwie 11 minut. AMG wchodzi więc w elektryczną erę z rozmachem, który ma nie tylko imponować osiągami, ale też pokazać, że sportowy charakter marki można przenieść do świata samochodów na prąd.

Mercedes-AMG GT 4-Door Coupé przechodzi na prąd. Trzy silniki, 1169 KM i ładowanie 10-80% w 11 minut

Nowy Mercedes-AMG GT 4-Door Coupé otrzymał trzy silniki elektryczne, architekturę 800 V, akumulator o pojemności netto 106 kWh i moc sięgającą 860 kW, czyli 1169 KM. W topowej wersji GT 63 auto ma przyspieszać od 0 do 100 km/h w 2,1 sekundy, a od 0 do 200 km/h w zaledwie 6,4 sekundy. Producent podaje również możliwość ładowania z mocą do 600 kW, dzięki czemu uzupełnienie energii od 10 do 80% ma trwać około 11 minut. 

Elektryczne AMG - dane techniczne

To jeden z najważniejszych modeli w historii Mercedes-AMG. Marka z Affalterbach przez lata była kojarzona z głośnymi, brutalnymi i bardzo charakterystycznymi silnikami spalinowymi. Teraz próbuje przenieść ten sam poziom emocji do świata samochodów elektrycznych.

Nowy Mercedes-AMG GT 4-Door Coupé powstał na platformie AMG.EA, czyli architekturze opracowanej specjalnie dla elektrycznych modeli o wysokich osiągach. To nie jest zwykły Mercedes z mocniejszym napędem. To auto projektowane od początku jako elektryczne AMG.

Najmocniejsza odmiana GT 63 4MATIC+ oferuje do 860 kW, czyli 1169 KM, dostępnych w trybie AMG Launch Control przy odpowiednim poziomie naładowania akumulatora. Słabszy wariant GT 55 4MATIC+ również nie wygląda skromnie - ma 600 kW, czyli 816 KM.

Elektryczny Mercedes-AMG GT 4-Door Coupé  - trzy silniki elektryczne i napęd na cztery koła

Sercem nowego AMG są trzy silniki elektryczne typu axial flux. Dwa pracują przy tylnej osi, a jeden przy przedniej. Taki układ pozwala bardzo precyzyjnie rozdzielać moment obrotowy i zapewnić przyczepność przy absurdalnie wysokiej mocy.

Silniki axial flux różnią się od klasycznych jednostek elektrycznych konstrukcją. Są bardziej kompaktowe i mogą oferować bardzo wysoką gęstość mocy. W praktyce oznacza to, że AMG może uzyskać ogromne osiągi bez budowania przesadnie dużego i ciężkiego zespołu napędowego.

Przedni silnik nie musi pracować cały czas. Może być odłączany, gdy nie jest potrzebny, co pomaga ograniczać straty energii. Gdy kierowca mocniej wciśnie gaz albo auto potrzebuje dodatkowej trakcji, przednia oś błyskawicznie wraca do gry. 

Mercedes-AMG GT 4-Door Coupé: 0-100 km/h w 2,1 sekundy. 0-200 km/h w 6,4 sekundy

Najmocniejszy Mercedes-AMG GT 63 4-Door Coupé ma przyspieszać od 0 do 100 km/h w 2,1 sekundy. Jeszcze większe wrażenie robi jednak sprint do 200 km/h - 6,4 sekundy. To wartości, które jeszcze niedawno były zarezerwowane dla hipersamochodów.

Prędkość maksymalna wynosi do 300 km/h, ale tylko z opcjonalnym pakietem AMG Driver’s Package. Mercedes zaznacza przy tym, że część danych technicznych ma jeszcze charakter wstępny i może się różnić od finalnych wartości homologacyjnych. 

Elektryczny Mercedes-AMG GT 4-Door Coupé - ładowanie 600 kW. 10 minut ma dać ponad 460 km zasięgu

Jednym z najciekawszych elementów nowego AMG nie jest sama moc, ale tempo ładowania. Mercedes deklaruje maksymalną moc ładowania na poziomie około 600 kW. Przy odpowiednio mocnej ładowarce 10 minut postoju ma wystarczyć na odzyskanie nawet około 460 km zasięgu WLTP, a ładowanie od 10 do 80% ma potrwać około 11 minut. 

To pokazuje, w którą stronę idą najmocniejsze samochody elektryczne. Sama pojemność akumulatora przestaje być jedynym argumentem. Coraz ważniejsze staje się to, jak szybko auto potrafi przyjąć energię i jak długo może utrzymywać wysoką moc ładowania.

Nowy GT 4-Door Coupé ma akumulator netto 106 kWh, architekturę 800 V i specjalnie opracowane cylindryczne ogniwa z bezpośrednim chłodzeniem. Mercedes podkreśla, że rozwiązania związane z baterią korzystają z doświadczeń ze świata Formuły 1 oraz projektu Mercedes-AMG ONE. 

Elektryczny Mercedes-AMG - zasięg? Do około 700 km WLTP

Mercedes-AMG podaje, że nowy GT 4-Door Coupé ma oferować do około 700 km zasięgu WLTP, zależnie od wersji i konfiguracji. W przypadku tak mocnego auta to bardzo ważna informacja, bo elektryczne samochody sportowe często imponują przyspieszeniem, ale jednocześnie bywają krytykowane za zużycie energii przy dynamicznej jeździe.

Tutaj AMG próbuje połączyć trzy rzeczy: ekstremalne osiągi, szybkie ładowanie i zasięg wystarczający do normalnych, długich tras. Oczywiście realny wynik będzie zależał od stylu jazdy, temperatury, prędkości oraz dostępnej infrastruktury ładowania.

AMG próbuje zachować emocje V8

Największe pytanie brzmi: czy elektryczne AMG może nadal być prawdziwym AMG?
Mercedes wie, że sama prędkość nie wystarczy. Dlatego w nowym GT 4-Door Coupé pojawia się tryb AMGFORCE S+, który ma symulować wrażenia znane z jazd samochodem z silnikiem V8. Chodzi nie tylko o dźwięk, ale też o reakcje auta, wrażenie zmiany biegów i bardziej emocjonalne zachowanie napędu. Mercedes-Benz USA opisuje ten tryb jako symulowane doświadczenie jazdy sportowym autem V8. 

To może być kontrowersyjne. Jedni powiedzą, że elektryk powinien być szczery i nie udawać silnika spalinowego. Inni uznają, że skoro AMG zawsze sprzedawało emocje, dźwięk i teatralność, to musi znaleźć nowy sposób na budowanie charakteru w świecie bez wydechu.

Rywal dla Porsche Taycan Turbo GT i Lucid Air Sapphire

Nowy Mercedes-AMG GT 4-Door Coupé wchodzi do segmentu, w którym konkurencja jest już bardzo mocna. Porsche Taycan Turbo GT pokazał, że elektryczny sedan może być autem torowym. Lucid Air Sapphire udowodnił, że luksusowa limuzyna może mieć osiągi supersamochodu. AMG chce odpowiedzieć po swojemu - łącząc brutalną moc, luksusowe wnętrze, aktywną aerodynamikę, zaawansowane zawieszenie i bardzo szybkie ładowanie.

Ważne jest też to, że Mercedes nie robi z tego eksperymentalnego konceptu. To seryjny model, który ma trafić do sprzedaży jako GT 55 i GT 63. Według informacji Mercedes-Benz USA wariant GT 55 ma pojawić się pod koniec 2026 roku, a GT 63 na początku 2027 roku. 

Czy to koniec klasycznego AMG?

Nie tyle koniec, co bardzo mocny sygnał zmiany. Nowy Mercedes-AMG GT 4-Door Coupé pokazuje, że elektryfikacja w segmencie performance nie polega już tylko na dokładaniu silnika elektrycznego do jednostki spalinowej. Tutaj cały samochód został zbudowany wokół napędu elektrycznego.

Dla fanów klasycznego V8 może to być trudny moment. Ale z technicznego punktu widzenia trudno zignorować liczby: 1169 KM, 2,1 sekundy do setki, 6,4 sekundy do 200 km/h, ładowanie 10-80% w 11 minut i zasięg do około 700 km WLTP.

Jeżeli te wartości potwierdzą się w realnych testach, nowy Mercedes-AMG GT 4-Door Coupé może być jednym z najważniejszych elektrycznych samochodów sportowych najbliższych lat. Nie dlatego, że jest najszybszy w jednej konkretnej kategorii. Dlatego, że próbuje połączyć wszystko naraz: osiągi, luksus, zasięg, szybkie ładowanie i emocje, z których AMG nie chce rezygnować.

Najważniejsze dane techniczne Mercedes-AMG GT 4-Door Coupé

Mercedes-AMG GT 63 4-Door Coupé
  • Napęd | elektryczny, 3 silniki axial flux
  • Moc maksymalna | do 860 kW / 1169 KM
  • Przyspieszenie 0-100 km/h | 2,1 s
  • Przyspieszenie 0-200 km/h | 6,4 s
  • Prędkość maksymalna | do 300 km/h z AMG Driver’s Package
  • Akumulator | 106 kWh netto
  • Architektura | 800 V
  • Maksymalna moc ładowania DC | około 600 kW
  • Ładowanie 10-80% | około 11 minut
  • Zasięg WLTP | do około 700 km
  • Wersje | GT 55 4MATIC+ i GT 63 4MATIC+

Podsumowanie

Mercedes-AMG GT 4-Door Coupé w wersji elektrycznej to nie tylko kolejny szybki samochód na prąd. To deklaracja, że AMG chce wejść w erę elektromobilności bez utraty swojego charakteru. Trzy silniki, 1169 KM i ładowanie 600 kW robią wrażenie, ale najważniejsze będzie to, czy auto rzeczywiście da kierowcy coś więcej niż tylko świetne liczby w tabeli.

Powiązane artykuły: