27 stycznia 2026 roku skończyły się pieniądze w programie NaszEauto. Budżet wyczerpał się trzy miesiące wcześniej, niż zakładano. W jednej chwili zniknęła dopłata od 18 750 do 40 000 zł, która przez rok napędzała sprzedaż elektryków w Polsce. Co stało się dalej? Rynek nie zamarł - on się przebudował. Producenci wzięli dopłaty na siebie. I paradoksalnie, w lutym i marcu 2026 samochody elektryczne były tańsze niż z rządową dotacją.
Co się stało po wyczerpaniu NaszEauto?
Liczby mówią same za siebie.
W styczniu 2026, gdy jeszcze można było składać wnioski o dopłatę, w Polsce zarejestrowano 3 544 nowe elektryki. Udział w rynku wynosił 8,8%.
W lutym 2026 spadło to do ok. 1 850 - 2 018 rejestracji (dane różnią się w zależności od źródła - PZPM vs. IBRM Samar). Udział elektryków w rynku spadł do 3,9 - 4%.
To spadek o 35 - 47% w ciągu jednego miesiąca.
Grudzień 2025 był jeszcze gorętszy - klienci robili wszystko, żeby zdążyć z zakupem przed wyczerpaniem puli. Wynik? 4 311 zarejestrowanych elektryków. Od tego szczytu do lutowego dna różnica sięga ponad 50%.
Ale jest drugi wymiar tych danych. W porównaniu z lutym 2025 (1 769 rejestracji) rynek urósł o 14%. Program NaszEauto ruszył dopiero w lutym 2025, więc porównywanie z tym okresem pokazuje, że baza klientów elektryków w Polsce jest dziś większa niż przed dopłatami.
Jak zareagowali producenci?
Szybko. I agresywnie. Dealerzy oraz producenci musieli zastąpić rządowe wsparcie własnymi rabatami. Nie tylko dlatego, że chcieli - musieli. Unijne regulacje CO₂ nakładają na koncerny kary za zbyt niską sprzedaż aut zeroemisyjnych w okresie rozliczeniowym 2025 -2027. Każdy niesprzedany elektryk to potencjalna kara liczona w setkach euro za każdy gram CO₂ powyżej limitu.
Efekt? Rabaty na elektryki w lutym i marcu 2026 sięgają od 20 do ponad 170 tys. zł. Średni rabat w segmencie popularnym to ok. 50 tys. zł, a w premium - 86 tys. zł. Dla wielu modeli rabat dealerski jest wyższy niż utracona dopłata z NaszEauto.
Najlepsze promocje na auta elektryczne - luty i marzec 2026
Żeby nie pisać ogólnikami, porównaliśmy ceny tych samych modeli w dwóch momentach: w styczniu 2026 (kiedy jeszcze działały dopłaty) i w lutym - marcu 2026 (kiedy dopłat już nie ma, ale są rabaty producentów). Przy każdym modelu podaję cenę katalogową, cenę po rabacie i różnicę względem tego, co płacił klient z dopłatą. Zobaczysz sam - w większości przypadków wychodzisz na tym podobnie lub lepiej.
Tesla - własna dopłata 18 750 zł
Tesla jako pierwsza zareagowała na koniec NaszEauto. Już 12 lutego uruchomiła program Tesla Bonus - rabat dokładnie równy minimalnej dopłacie rządowej. Obniżka naliczana automatycznie w konfiguratorze, bez żadnych wniosków.
Przykład: Tesla Model Y Standard w styczniu kosztowała 184 990 zł (bez dopłaty z NaszEauto, bo ta wymagała dodatkowych formalności). Po wprowadzeniu Tesla Bonus cena spadła do 166 240 zł. Klient, który kupił auto ze standardową dopłatą 18 750 zł w styczniu, zapłacił de facto tyle samo - ale musiał się zmierzyć z biurokracją programu.
BMW iX1 / iX2 - podwójny rabat
BMW przygotowało jedną z najciekawszych ofert na rynku: standardowy 12% rabat plus dodatkowe 20 000 zł obniżki jako rekompensatę za brak dopłat. Warunek - finansowanie przez BMW Financial Services. W praktyce oznacza to, że dobrze wyposażony iX1 można było kupić w okolicach 190- 200 tys. zł, czyli taniej niż z dopłatą rządową przy cenie katalogowej.
Skoda Enyaq - obniżka cennika o kilkadziesiąt tys. zł
Skoda nie czekała na koniec programu. Już na początku 2025 obniżyła ceny Enyaqa po liftingu, a w 2026 poszła jeszcze dalej. Wersja z baterią 77 kWh (zasięg 580 km), która przed obniżkami kosztowała 247 100 zł, zjechała do 209 900 zł. To spadek o 37 200 zł - prawie tyle co maksymalna dopłata z NaszEauto.
Opel eMokka - rabat 20 000 zł
Kompaktowy SUV z rabatem dealerskim ok. 20 tys. zł, co daje cenę ok. 139 000 zł. W styczniu z dopłatą 18 750 zł klient płacił niecałe 140 tys. zł od ceny katalogowej – różnica praktycznie żadna.
Volvo EX90 - rekordowy rabat ponad 170 000 zł
Flagowy SUV Volvo z ceną sprzedaży ok. 384 000 zł przy cenie katalogowej powyżej 550 000 zł. Ten model w ogóle nie kwalifikował się do NaszEauto (limit 225 tys. zł netto), więc rabat dealerski jest tu jedyną i bezprecedensową formą wsparcia.
Dacia Spring - rabat producenta 7 000 zł
Najtańszy elektryk w Polsce. Cena katalogowa od 73 500 zł, po rabacie od 66 500 zł. W styczniu z maksymalną dopłatą (przy spełnieniu warunków dodatkowych) można było zejść do ok. 33 500 - 53 500 zł. Tu akurat dopłata dawała więcej niż rabat producenta - ale Spring i tak kosztuje mniej niż pół roku temu.
Kto na tym zyskuje, a kto traci?
- Zyskują: kupujący droższe elektryki (powyżej 150 tys. zł), dla których rabaty dealerskie są teraz wyższe niż utracone dopłaty. Zyskują też klienci firmowi – wyższy limit amortyzacji (225 tys. zł dla elektryków vs. 100 tys. zł dla aut spalinowych o emisji powyżej 50 g CO₂/km) robi gigantyczną różnicę w rozliczeniu podatkowym.
- Tracą: kupujący najtańsze elektryki (do 100 tys. zł), gdzie dopłata 30–40 tys. zł stanowiła nawet połowę ceny auta. Rabaty dealerskie na tanie modele typu Dacia Spring czy Citroën ë-C3 nie rekompensują w pełni utraty dotacji.
Przebudowuje się rynek: W lutym 2026 trzy najchętniej kupowane elektryki w Polsce to BMW iX2 (140 szt.), BMW iX1 (134 szt.) i Volvo EX30 (109 szt.). Tesla spadła w hierarchii - nie dlatego, że gorzej sprzedaje, ale dlatego, że konkurencja z agresywnymi rabatami ją dogoniła. Liderem rejestracji został BYD z 587 sztukami.
Wnioski - luty i marzec 2026 na rynku elektryków
Koniec programu NaszEauto obnażył jedną prawdę: polski rynek elektryków wciąż jest uzależniony od wsparcia cenowego. Kiedy znika dopłata, sprzedaż spada o połowę. Ale producenci potrzebują sprzedawać elektryki - pod groźbą unijnych kar. Dlatego przejęli rolę "państwowego wsparcia", finansując rabaty z własnych marż.
Dla kupującego oznacza to jedną rzecz: w lutym i marcu 2026 ceny transakcyjne elektryków są na historycznie niskim poziomie. Nie dlatego, że auta potaniały w cennikach (choć niektóre tak - jak Skoda Enyaq), ale dlatego, że rabaty dealerskie nigdy nie były tak duże. W segmencie 150- 250 tys. zł kupujesz dziś taniej niż z dopłatą. W segmencie do 100 tys. zł - trochę drożej niż z maksymalną dotacją, ale wciąż taniej niż rok temu.
Nie wiadomo, czy i kiedy ruszy nowy program dopłat. Ministerstwo Funduszy odmówiło przesunięcia dodatkowych środków z KPO. Na horyzoncie nie widać kontynuacji NaszEauto. Jeśli planujesz zakup elektryka - luty i marzec 2026 to jeden z najlepszych momentów. Producenci walczą o każdą rejestrację, a Ty masz z tego realną korzyść.
Zobacz też: Tesla - promocje, ceny i najlepsze oferty 2026 - pełny cennik Tesli Model 3 i Model Y z aktualnymi rabatami
Artykuł oparty na danych IBRM Samar, PZPM, ACEA. Ceny i rabaty aktualne na marzec 2026 - weryfikuj szczegóły u dealerów.